Na początek może powiem, że noszę najzwyczajniejsze w świecie (ale ładne) imię Sylwia, pod blogowym pseudonimem "Panna Kota". Dlaczego tak? Lubię koty i desery, czyli daję Kota, zamiast Cotta :).
Mam kilkanaście lat, uczę się w szkole i mam mnóstwo wyobraźni.
O czym będzie blog?
Tego Wam nie zdradzę :). Spróbuję być tajemnicza, jak kotek w moim nagłówku.
Tak, czy siak, dowiecie się w pierwszym poście z tematem.
Przepraszam, że nie pokazuję się z lepszej strony, ale trochę humoru nie zaszkodzi, na początek :).
*ja z moim racuchem w autokarze, a na drugim planie czyjaś Zacna Noga*

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz